Jak rozmawiać z pracownikami, żeby robili co do nich należy, bez rozkazywania i straty czasu na nieporozumienia?

Pierwsze pytanie, które muszę Ci zadać, to czy Twoi pracownicy, znają swój zakres obowiązków? 

Czy dokładnie wiedzą, od którego momentu zaczyna się ich odpowiedzialność, a gdzie się kończy?

To z czym wielokrotnie się spotykam w firmach, to sytuacja, w której kiedy pojawia się jakaś nowa awaria, to pracownik właśnie dowiaduje się, że to akurat też leży w jego zakresie obowiązków, więc od razu „Uff” – mamy winnego.

Oczywiście, nijak to nie pomoże, w radzeniu sobie z konfliktami.

Spójrz na tytuł tego artykułu. Czy widzisz jak ogromnie dyrektywne jest stwierdzenie „róbcie co do Was należy”?

W komunikacji z drugim człowiekiem, szczególnie w relacji, w której mamy szefa i pracowników, zapominamy przede wszystkim o tym, że każdemu należy się dokładnie taki sam szacunek. Jeżeli chcesz mieć zespół, który ma chęć brać odpowiedzialność, ale również kreatywnie działać na rzecz rozwoju Twojej firmy, to w pierwszej kolejności, zrezygnuj ze stawiania siebie wyżej. 

„Ale ja jestem szefem” – słyszę we współpracy z właścicielami firm. Tak, wszyscy o tym wiemy i Twoi pracownicy również, od dnia przekroczenia progu Twojej firmy, i uwierz mi przypominanie o tym w trakcie komunikacji na co dzień – nie przyniesie pozytywnych rezultatów.

Pozycję lidera buduje się poprzez: dobry przykład, dobre umiejętności komunikacyjne, spójność, autentyczność, otwartość i połączenie ukierunkowania na cel z ukierunkowaniem na człowieka. Pracując nad tymi aspektami, nie będziesz musiał wrzucać stwierdzeń:

„ja tu jestem szefem”, „chyba, trochę się zapomniałeś”, „nie zapominaj, kto tu rządzi”.

Jak rozmawiać z pracownikami? Przede wszystkim zacząć rozmawiać.

  • nauczyć się prawdziwie słuchać – jak poznać, czy potrafię słuchać? Jeżeli w swojej głowie, w danym momencie słyszysz tylko głos osoby, która do Ciebie mówi, bez pomysłów na dalsze pytania, bez oceniających podszeptów, najprawdopodobniej właśnie słuchasz.
  • znaleźć czas – otwórz drzwi do swojego gabinetu, buduj atmosferę, w której Twoi pracownicy będą mieli chęć przekroczyć Twój próg, poświęć im swoją uwagę, klasyka w stylu, „ja tutaj piszę, a Ty mów, ja mam podzielność uwagi” powinna odejść do lamusa.
  • wychodzić z inicjatywą – proponuj spotkania, przychodź na nie przygotowany, pokaż swojemu zespołowi dokąd zmierzacie, jakie macie cele, jakie masz przemyślenia, pamiętaj, że grupowe spotkania, to nie jest czas na rozwiązywanie konfliktów lub nieporozumień, które powinny być omówione 1:1.
  • zapominać o potknięciach – jeżeli pracownik zgłasza do Ciebie, że coś nie wyszło, że jest jakiś problem, że jest awaria i rozwiążecie tę sytuację, zapomnij o niej – przynajmniej oficjalnie. Wracanie do tematu, najczęściej w żartobliwy niby zabawny sposób, przez kolejne miesiące, to krok do tego, żeby więcej do Ciebie nie przyjść, kiedy będzie następny problem.

Ostatnio usłyszałam genialne zdanie. „Tam gdzie jest pasja, nie ma miejsca na konflikty” (D.Cebartowska) i to jest według mnie odpowiedź, na to jak zarażać pozytywnie wszystkich wokół siebie ideą pracy i działania. Niech Twój zespół wie jakie ma zadania, niech widzi w tym wyższy cel, a Ty zarażaj swoją pasją i otwartością, wtedy nawet jeśli pojawią się nieporozumienia, będziecie w stanie rozwiązać je zanim zaczną eskalować. W pierwszej kolejności wprowadź powyższe 4 punkty i zobacz jak Ci sami ludzie, zaczynają działać zupełnie inaczej.

 


Nazywam się Edyta Kwiatkowska jestem certyfikowanym coachem ICF, coachem, trenerem i mówcą John Maxwell Team  oraz wykładowcą Warsztatów Umiejętności Biznesowych. Uczę się coachingu od najlepszych coachów na świecie, a moi klienci sięgają po swoje marzenia korzystając z własnych zasobów i talentów. 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *